Connect with us

Poradnik

Kolanko zadbaj o siebie w okresie okołomenopauzalnym

Opublikowano

dnia

Gdy zbliża się menopauza kobiety zaczynają skarżyć się nie tylko na uderzenia gorąca i wahania nastroju, ale też na sylwetkę. Warto wiedzieć, że nasilenie tych objawów menopauzy można zmniejszyć zdrowym stylem życia. Zobacz co możesz zrobić, by łatwiej znieść ten czas.

W okresie około menopauzalnym ciało kobiety się zmienia się: zwiększa się obwód pasa, przybywa kilogramów. Kobiety często obwiniają się wtedy, że źle się odżywiają, jednak często wpływ na sytuację mają zachodzące w tym okresie zmiany hormonalne.

Wszystko przez hormony

Hormony w czasie i po menopauzie powodują odkładanie się tkanki tłuszczowej szczególnie w okolicach brzucha, a nie tak jak wcześniej na biodrach i udach. To o tyle niebezpieczne, że otyłość brzuszna wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na choroby układu krążenia takie jak nadciśnienie, zawał, udar oraz nowotwory (w tym macicy, piersi, przewodu pokarmowego), cukrzycę typu II, choroby wątroby. Nadmierne kilogramy sprzyjają także problemom związanym ze zbytnim obciążeniem stawów kolanowych czy kręgosłupa.

“Pocieszające jest jednak, że zmiana diety powoduje widoczną różnicę już nawet po 2 tygodniach. Wygląd skóry jest odzwierciedleniem tego co dzieje się w całym naszym organizmie” – mówi Katarzyna Błażejewska-Stuhr, dietetyczka kliniczna i psychodietetyczka. 

Ruszaj się

Z wiekiem zmienia się metabolizm, ale również maleje nasza spontaniczna aktywność fizyczna, dlatego warto o nią zadbać, szczególnie w okresie okołomenopauzalnym. Spróbuj wyeliminować ułatwienia, z których korzystasz na co dzień, zamień je na ruch:

nie korzystaj z elektrycznej hulajnogi
przejdź się zamiast podjeżdżać autobusem
zaparkuj ulicę dalej , żeby zwiększyć dystans do przejścia
wchodź schodami zamiast jechać windą
pokonuj tradycyjne schody zamiast stawać na ruchome
Takich rozwiązań wokół jest wiele.

Liczy się CO jesz

Zacznij zwracać większą uwagę na to co jesz. Warto wiedzieć, że ciało kobiety po menopauzie potrzebuje około 200 kcal mniej energii niż w poprzednim okresie życia. A 200 kcal bardzo łatwo spożyć nawet tego nie zauważając. Dla przykładu 200 kcal to: 30 g orzechów, niecały batonik (40 g), jedna mała paczka chipsów (34 g), 9 kostek czekolady, 4 wafelki (39 g), kilka sztuk suszonych śliwek, 2 kromki chleba, 1 szklanka słodzonego jogurtu, 1 szklanka ugotowanego makaronu.

“Ale nie chodzi tylko o dostarczaną energię czyli kalorie, lecz jeżeli zmniejszamy porcje, to muszą być one bardziej odżywcze. Połowa talerza powinny stanowić warzywa, bo z jednej strony mamy odczuwać sytość, ale z drugiej musimy dostarczać odpowiednich składników, które pomogą nam dostarczać sobie błonnika, który pomoże walczyć nam z zaburzeniami lipidowymi i zmniejszy ryzyko miażdżycy, witamin i minerałów, które są nam potrzebne do dobrego funkcjonowania. I choć każdy ma pulę genów, które determinują nasze życie, to jednak to >>jak się prowadzimy<< może spowodować, że niektóre z tych genów zostaną wyostrzone lub nie” – tłumaczy dietetyczka.

Uważaj na ilość 

Wiele zależy też od ilości – zalecając orzechy specjaliści mają na myśli raczej ich  garść, a nie pół kilo i nie prażonych czy solonych lecz naturalnych. Podobnie  z owocami, które są też źródłem cukrów. Dietetycy zalecają dwie porcje owoców dziennie czyli jedno jabłko, jedną pomarańczę albo filiżankę jagód, borówek czy truskawek. Zalewanie sałatki oliwą z oliwek też raczej nie będzie nam służyć.  Kiedy więc czujemy, że tej oliwy jest za dużo warto ją ograniczyć

Pamiętaj o warzywach 

Za sprawą witamin i przeciwutleniaczy, które zawierają są dla naszej skóry zbawienne, powodują bowiem usuwanie szkodliwych wolnych rodników z naszego organizmu, ale też regenerują tkanki naszej skóry. Witamina C zaś jest niezbędna do produkcji kolagenu, którego produkcja z wiekiem maleje. 

Unikaj cukru

Prawda jest taka, że cukier nam szkodzi. 

“Często gdy rozmawiam o diecie słyszę: intuicja mi podpowiada, żeby zjeść teraz coś słodkiego. I niestety najczęściej słuchamy tego głosu. Musimy więc sobie uświadomić, że nasz organizm nie jest z tego zadowolony i sygnalizuje nam o tym np. w formie wyprysków na drugi albo trzeci dzień. Dlatego ważne jest, żebyśmy słuchali naszego organizmu nie tylko przez chwilę, podczas tej zachcianki, ale nieco szerzej i długoterminowo” – poleca specjalistka.

Znaczenie ma też jak jesz

Choć na pierwszy rzut oka to błahy problem, okazuje się jednak, że to jak jemy tez ma znaczenie, szczególnie w okresie menopauzy. Ważne jest na przykład stosowanie odpowiednio długich przerw między posiłkami.

“Teraz popularny tak zwany post przerywany, czyli 16 godzin pościmy, 8 godzin jemy. Tak długa przerwa nie jest jednak dobra dla wszystkich, szczególnie dla kobiet w okresie okołomenopauzalnym, u których tak długa przerwa może spowodować gwałtowny spadek cukru. Ale już 12-14 godzinna przerwa nocna jest wskazana i z wielu powodów korzystna. Pamiętajmy, że nasz organizm potrzebuje czasu na regenerację. To nie jest tak, że gdy śpimy i nie jemy, to nic się wtedy nie dzieje – ten czas to generalne sprzątanie całego ciała: płyn rdzeniowo-mózgowy opłukuje komórki naszego mózgu i pozbywa się różnych szkodliwych substancji, co jest korzystne chociażby w zmniejszaniu ryzyka choroby Alzheimera czy innych chorób neurodegeneracyjnych. Odpoczynek potrzebny jest też przewodowi pokarmowemu. Odpowiednio długa przerwa między kolacją a pójściem spać – nie mniej niż 3 godziny – sprawia, że będzie nam się o wiele lepiej spało” – mówi Katarzyna Błażejewska-Stuhr. 

Dieta pomoże ci poradzić sobie z uderzeniami gorąca

Pamiętajmy, że trawienie wywołuje termogenezę, czyli podniesienie temperatury ciała, więc żeby dobrze spać musimy ją nieco obniżyć. Podgrzewanie organizmu sztucznie, przez jedzenie, dodatkowo obniża jakość snu, powoduje wybudzenia. Jeśli więc w okresie menopauzy mamy problem z uderzeniami gorąca, warto zwrócić na to uwagę. 

Dobrze też jest pamiętać, że są produkty które podnoszą temperaturę ciała zupełnie naturalnie czy to jest okres menopauzy czy nie. Jeśli więc mamy problem z uderzeniami gorąca warto – szczególnie przed snem – zrezygnować z kofeiny i alkoholu, ostrych potraw i cukru.

“Jeśli już chcemy wypić lampkę czerwonego wina to do obiadu a nie do kolacji. Powinna nam przyświecać zasada, że grzechy przenosimy na pierwszą część dnia” – zwraca uwagę specjalistka.

Zwróć też uwagę, że zbyt wysoka temperatura dodatkowo przesusza skórę – im niższa temperatura pomieszczenia tym mniejsza utrata wody z naszego organizmu. Łatwo to zaobserwować w okresie grzewczym – zwróć uwagę jak szybko schnie wtedy pranie. To samo dzieje się z naszym ciałem. Dlatego musimy dbać o odpowiednie nawilżenie naszego ciała w każdy możliwy sposób – nie przegrzewając się, regularnie pijąc wodę, a także nawilżając skórę z zewnątrz, odpowiednimi preparatami, które dodatkowo zwiększają jej szczelność.

“Tę ochronną barierę możemy wzmocnić także od środka dbając o dostarczanie organizmowi dobrych tłuszczy, najlepiej pochodzenia roślinnego (np. orzechy, oliwa z oliwek)” – doradza dietetyczka. 

Warto w tym miejscu wspomnieć także o witaminie D, która jest nam niezbędna do zdrowych kości, do odporności i dobrego nastroju – udowodniono, że niedobory witaminy D są obserwowane u osób z depresją. O jej odpowiedni poziom możemy zapewnić odpowiednią dietą – dużo mają jej ryby i nabiał, których nie powinno zabraknąć w naszym jadłospisie. Jeśli to nie wystarcza dobrze jest wspomóc się dodatkową suplementacją. 

Zbyt dużo sodu i soli

Im jesteśmy starsi tym częściej pojawiają się kłopoty z ciśnieniem, dlatego warto ograniczyć spożywanie soli (a co za tym idzie i sodu). Nauczmy się niedosalać potrawy, doceńmy gotowanie na parze, zrezygnujmy z przetworzonych produktów, unikajmy gotowych potraw i fasfoodów. Pamiętajmy, że oprócz tego, że sól podnosi nam ciśnienie w organizmie, to także jest przyczyną obrzęków i pozostawania wody w organizmie, co ma wpływ także na nasze samopoczucie.

“Z czasem coraz mniej rzeczy jest nam wybaczane. Jedząc węglowodany pamiętajmy, żeby były z pełnego ziarna, a więc: kasze, brązowy ryż, razowy makaron. >>Przerzućmy się<< na ciemne pieczywo, bo białe daje podobny efekt jak cukier. Jednak o ile z cukrem wiemy, że nie powinnyśmy go jeść, o tyle zapominamy, że białe pieczywo czy makaron nie tylko dostarczają nam błonnika, ale też magnezu oraz witamin z grupy B, które są niezbędne do tego żebyśmy dobrze spały i radziły sobie ze stresem” – zwraca uwagę Katarzyna Błażejewska- Sthur. 

Wylecz się jedzeniem

Żywność jest źródłem wielu składników odżywczych, które nie tylko nas sycą, ale mogą też leczyć i wpływać na to jak się czujemy. Warto posiłkować się naturalnymi produktami, które wpływają na konkretne procesy, np. fitoestrogeny działają podobnie do hormonów – łagodzą objawy menopauzy, poprawiają stan zdrowia i przedłużają młodość. Znajdziemy je w soi, siemieniu lnianym, brokułach, czosnku, komasie ryżowej. Chmiel czy melisa wycisza, pomoże nam więc zadbać o lepszy sen. A lepszy sen to więcej energii kolejnego dnia, co przekłada się masę ciała a także na wrażliwość organizmu na działanie insuliny, dzięki czemu zmniejszamy ryzyko cukrzycy – to działa jak systemem naczyń połączonych.

Źródło informacji: Serwis Zdrowie

Kontynuuj czytanie
Reklama
Kliknij, aby skomentować

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poradnik

Nowa edycja programu Senior plus. Rusza nabór wniosków

Opublikowano

dnia

Dodane przez

– Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej informuje:

Rusza nabór wniosków w programie Senior plus w edycji 2023. Samorządy mogą ubiegać się o dofinansowanie na utworzenie lub funkcjonowanie Dziennych Domów i Klubów dla seniorów. Celem programu jest zwiększenie aktywności uczestnictwa w życiu społecznym osób starszych. Budżet programu w tej edycji to 60 mln zł.

Oferty należy składać w wersji elektronicznej w Generatorze Obsługi Dotacji (GOD) do 5 stycznia 2023 r. do godz. 16.00. Wyniki konkurs zostaną ogłoszone najpóźniej do 17 marca 2023 roku. Program pozwala na dofinansowanie projektów “jednorocznych”, tj. realizowanych i zakończonych wyłącznie w 2023 roku.

– Chcemy, aby seniorzy mieli możliwość realizacji swoich pasji oraz, żeby byli bardziej aktywni. Takim celom służy tworzenie Domów i Klubów Senior plus. W całej Polsce mamy ich już prawie 1,1 tys. takich placówek, zależy nam, aby ich przybywało. Zachęcam samorządy do udziału kolejnej edycji programu – mówi minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg.

Środki dla Dziennych Domów i Klubów Senior plus

O dofinansowanie ubiegać mogą się gminy, powiaty i samorządy województw.

W module pierwszym dofinansowane będzie tworzenie nowych placówek:

– dofinansowanie może wynieść maksymalnie 400 tys. złotych w przypadku Dziennych Domów

– na utworzenie Klubów dla seniorów można dostać z kolei 200 tys. złotych dotacji

– w ten sposób sfinansowane może być nawet 80 proc. całkowitego kosztu realizacji zadania.

W module drugim można ubiegać się o dofinansowanie działalności już istniejących domów i klubów dla seniora:

– w tym przypadku dotacja nie może stanowić więcej niż 50 proc. całkowitego kosztu realizacji zadania

– na utrzymanie jednego miejsca w Dziennym Domu Senior+ można uzyskać miesięcznie nie więcej niż 400 złotych dofinansowania

– z kolei utrzymanie jednego miejsca w Klubie Senior+ może być dofinansowane kwotą do 200 złotych miesięcznie

Senior plus to program o charakterze wieloletnim. Dziś Domów i Klubów Senior+ działających w Polsce jest prawie 1,1 tys. Oferują ponad 25 tys. miejsc. W latach 2021-2025 rząd Prawa i Sprawiedliwości przeznaczył na realizację programu w sumie 300 mln złotych, po 60 mln złotych rocznie.

Źródło informacji: PAP

Zdjęcie główne: Getty Images

Kontynuuj czytanie

Poradnik

Aż 4 na 5 polskich singli czerpie inspiracje z telewizyjnych programów randkowych

Opublikowano

dnia

Dodane przez

● 40% polskich singli oglądających programy randkowe uważa je za źródło inspiracji w odniesieniu do ich własnych zachowań podczas randek;
● 1/3 badanych twierdzi, że programy randkowe pokazują im, czego powinni oczekiwać od życia i inspirują ich do wprowadzania zmian;
● Magdalena Chorzewska, psycholog, która doradzała w jednym z programów randkowych, zwraca uwagę, że randkowanie w prawdziwym życiu wygląda inaczej – nie ma tu castingów, kamer, ani psychologicznego wsparcia po każdej sprzeczce. Zachęca, aby randki na które się umawiamy były jak najbardziej szczere i autentyczne i tym samym pozwoliły nam na szybsze znalezienie tego, czego szukamy.

Tej jesieni miliony Polaków spędzają niezliczone godziny na oglądaniu telewizyjnych programów randkowych. Śledzą historie rozgrywające się zarówno w tradycyjnych polskich sceneriach, jak i tych egzotycznych. Ponieważ niektóre z najpopularniejszych programów miały już swoje finały lub zbliżają się do końca, aplikacja randkowa Badoo postanowiła sprawdzić za pomocą badania*, dlaczego tak wielu polskich singli jest nimi zaintrygowanych oraz co z nich wynoszą. Czy służą jako pozytywne inspiracje, czy raczej jako lekcje na temat tego, czego należy unikać w życiu. Przedstawiamy najnowsze dane.

27% respondentów, którzy wzięli udział w badaniu śledzi telewizyjne programy randkowe dla dramatów i konfliktów. Z kolei 1 na 3 badanych robi to, ponieważ oglądanie bardziej ekskluzywnego życia niż swoje sprawia im przyjemność, a 1/4 ogląda je, bo pokazują ludzi, z którymi się utożsamiają. Nie dziwi za to fakt, że większość – 49% – ogląda programy randkowe dla romantycznych historii.

Telewizyjne programy randkowe są tworzone w celach rozrywkowych, ale badanie zlecone przez Badoo pokazuje, że w rzeczywistości chodzi o coś więcej. Jak się okazuje, tylko 1 na 5 singli twierdzi, że nie są one w żaden sposób inspirujące i niczego ich nie uczą. Pozostali respondenci jednak wyciągają z nich lekcje, które starają się stosować we własnym życiu. Niemal 1/3 badanych stwierdziła, że programy randkowe pokazują im, czego powinni oczekiwać od życia i inspirują ich do zmian. Dla pozostałych osób to okazja, aby rozważyć własne zachowania i zobaczyć sytuacje, których chcieliby uniknąć we własnym życiu. Być może są to właśnie wspomniane wcześniej dramaty i konflikty, które widzowie wolą podglądać w TV niż obserwować u siebie.

Psycholog Magdalena Chorzewska, która uczestniczyła jako ekspertka w programie randkowym, komentuje: „Polska publiczność uwielbia oglądać programy randkowe, wręcz ich pożądając. W telewizji jest ich tak dużo, że widzowie mogą nawet wybrać format show, który chcą śledzić. Co chwila słyszymy też o powstawaniu kolejnych sezonów popularnych produkcji. Na to zjawisko z pewnością ma wpływ fakt, że uwielbiamy podglądać i oceniać życie innych ludzi. Widzowie często czerpią z nich inspiracje, przeglądając się jak w lustrze w sylwetkach uczestników. Identyfikują się z bohaterami, przeżywają wraz z nimi ich trudności i radości. Niejednokrotnie znajdują rozwiązanie lub podpowiedź dotyczącą ich własnych relacji czy randek. Te programy pełnią z jednej strony funkcję edukacyjną, z drugiej – są przyjemną odskocznią od codzienności.

Badanie Badoo, z którego wynika, że widzowie czerpią inspiracje z telewizyjnych programów randkowych, potwierdza moje własne doświadczenia. Wielokrotnie słyszałam od widzów i fanów jednego z takich programów, z którym byłam związana, jak wiele wynoszą z każdego odcinka. Powodem jest fakt, że mogą obserwować tworzącą się relację i usłyszeć komentarz ekspertów psychologów. Mimo, że w programach tych występują ludzie, z którymi możemy się utożsamiać i czerpać od nich inspiracje, to warto pamiętać, że randkowanie w prawdziwym życiu wygląda inaczej – ludzie nie zamykają się w domu na kilka tygodni na początku relacji lub nie biorą ślubu z nieznajomym. Nie ma też castingu, kamer, ani pogotowia psychologicznego po każdej sprzeczce, a zachowania uczestników mogą być podyktowane lękiem przed krytyką, jako, że nieustannie są wystawiani na ocenę. W programie często musi być też ten efekt >>wow<<, żeby utrzymać zainteresowanie publiczności. To może wywierać na nas presję, że u nas powinno wyglądać to tak samo. Dlatego namawiam, żeby spotykając się z drugą osobą być po prostu sobą – w życiu potrzebna jest chęć poznania drugiej osoby, cierpliwe budowanie relacji, przyglądanie się swoim emocjom i wsłuchiwanie się we własne potrzeby. Warto też zadbać o to, żeby randka z jednej strony była czymś wyjątkowym, ale z drugiej – żeby nie tworzyć sztucznych sytuacji, w których czulibyśmy się niezręcznie. Randki powinny być jak najbardziej autentyczne i szczere, ponieważ tylko wtedy mamy szansę naprawdę poznać tę drugą osobę i tym samym szybciej znaleźć to, czego szukamy”.

Czy popularność programów randkowych oznacza, że widzowie chętnie wzięliby w nich udział? Zdania są podzielone i to niemal po równo, ale co ciekawe, to mężczyźni są bardziej otwarci niż kobiety, aby zamienić domową kanapę na miejsce w show. Interesujące jest również to, co byliby skłonni zrobić przed kamerami, gdyby przyszło im dołączyć do jednego z takich programów. Nikogo pewnie nie zdziwi, że blisko połowa badanych wyjechałaby w jakieś egzotyczne miejsce, a niewiele mniej zdecydowałoby się na pocałunek przed kamerami. Ale fakt, że aż 30% mężczyzn – przy tylko 5% kobiet – byłoby gotowych na seks na oczach widzów jest zdecydowanie wart odnotowania. Co więcej, 17% widzów wzięłoby ślub z osobą poznaną w programie, a jedynie 10% rozebrałoby się na oczach widzów – czyli łatwiej założyć obrączkę… niż zdjąć ubranie.  

Istnieje wiele powodów, dla których polscy single nie są skłonni do wzięcia udziału w programach randkowych. Jednym z nich może być fakt, że aż 83% badanych uważa, że pokazywane w nich sytuacje są w całości lub częściowo inscenizowane i wcześniej zaplanowane. Wielu respondentów nie wierzy też w szczere pobudki uczestników, których głównym powodem wzięcia udziału w randkowym show miałaby być próba znalezienia miłości. Zaledwie 28% badanych sądzi, że właśnie z taką intencją przyszli do programu. Ponad połowa uważa jednak, że robią to dla pieniędzy i sławy.

Gdzie w takim razie single szukają romantycznych relacji? Najwięcej osób, bo aż 58% wskazało, że aplikacje randkowe są dla nich najbardziej efektywnym sposobem poszukiwania potencjalnego partnera lub partnerki. Single oglądający telewizyjne programy randkowe inspirują się nimi, jednak w swoim życiu uczuciowym wolą polegać na aplikacjach randkowych i używać ich do znalezienia odpowiedniej osoby.

„Nawet jeśli telewizyjne programy randkowe są dla singli inspiracją, to jednak niezwykle ważne jest to, aby nasze oczekiwania nie były oderwane od rzeczywistości. Randki w prawdziwym życiu mają nam sprawiać radość i być dla nas po prostu świetnie spędzonym czasem. Cieszy mnie fakt, że to jednak aplikacje randkowe zostały wskazane przez dużą liczbę ankietowanych jako główne miejsce, w których single szukają partnerów bądź partnerek do randkowania” – mówi Remy Le Fèvre, Head of Brand Engagement and Influence w Badoo.

Badanie zrealizowano w Polsce w listopadzie 2022 roku przez agencję SW Research metodą wywiadów online (CAWI) na próbie 1064 randkujących singli (18+) oglądających programy randkowe.

Źródło informacji: Badoo

Zdjęcie główne: Getty Images

Kontynuuj czytanie

Poradnik

Serce złamane stresem. Szczególnie dotyka w tym wieku

Opublikowano

dnia

Dodane przez

Kardiomiopatia to rzadkie zaburzenie serca, które powstaje w wyniku emocjonalnego lub fizycznego stresu, przy czym szczególnie dotyka kobiet po 50. roku życia. Objawami przypomina zawał.

Coraz więcej kobiet ma „złamane serce” – donoszą naukowcy z Cedars-Sinai Medical Center. Szczególnie – 10 razy więcej niż młode kobiety i mężczyźni – cierpią panie w wieku od 50. roku życia. Nie, nie chodzi o zawód miłosny, ale o tzw. zespół Takotsubo (TTS), zwany także zespołem złamanego serca lub kardiomiopatią stresową.

Dane na temat 135 tys. osób z tym zaburzeniem zdiagnozowanym w latach 2006-2017, oprócz potwierdzenia, że kobiety chorują częściej, pokazało, że u osób żeńskiej płci w wieku 50-74 lata, liczba przypadków rośnie 10 razy szybciej, niż w innych grupach. Ta rzadka na szczęście przypadłość może objawiać się nagłym bólem w klatce piersiowej, skróceniem oddechu i przypominać atak serca. Może nastąpić zwężenie tętnic w sercu, jednak w przeciwieństwie do sytuacji przy zawale, nie dochodzi do zablokowania naczyń. Często lewa komora ulega powiększeniu.

Brak terapii, ale dobre rokowania

Czasami podaje się leki zmniejszające obciążenie serca i obniżające ryzyko ponownego zdarzenia tego typu. Rzadko, ale jednak jest to możliwe, dochodzi do zgonu czy powikłań – arytmii, obrzęku płuc, niedociśnienia, niewydolności serca czy zakrzepów. Przyczyną, jak się uważa, jest stres i prawdopodobnie związany z nim wyrzut adrenaliny do krwi. Chorobę może więc poprzedzić trudne przeżycie psychiczne lub fizyczne – śmierć bliskiej osoby, wypadek, mocna awantura, ostra choroba, zabieg chirurgiczny. Rzadziej może mieć ona związek z niektórymi lekami czy nielegalnymi substancjami np. metamfetaminą czy kokainą. Brakuje niestety celowanego leczenia, na szczęście jednak chory zwykle dochodzi do siebie w czasie kilku tygodni.

Covid łamał serce

Kiedy weźmie się pod uwagę przyczyny zaburzenia, nie dziwi odkrycie naukowców z Cleveland Clinic, którzy zauważyli znaczący wzrost zachorowań w czasie obecnej pandemii. „Epidemia Covid-19 wywołała stres na wielu różnych poziomach, na całym świecie. Ludzie martwią się nie tylko o zdrowie swoje czy swoich rodzin, ale muszą radzić sobie z problemami ekonomicznymi, emocjonalnymi i społecznymi, a także często samotnością i izolacją – zwraca uwagę dr Ankur Kalra, autor publikacji, która ukazała się w piśmie „JAMA Network Open”. Osoby ze zdiagnozowanym syndromem Takotsubo były przy tym wolne od Covid-19. – Stres może powodować fizyczne skutki w naszym ciele, w tym w sercu, na co wskazuje rosnąca liczba przypadków kardiomiopatii stresowej” – podkreśla specjalista.

Zdaniem naukowców ważne jest, aby się odpowiednio o siebie zatroszczyć. To samo z pewnością dotyczy innych stresowych sytuacji, nie tylko epidemii. „Podczas gdy pandemia ewoluuje, opieka nad sobą samym w tym trudnym czasie jest krytyczna dla zdrowia serca i ogólnego stanu. Jeśli ktoś czuje się przeciążony stresem, ważne aby skonsultował się z lekarzem. Ćwiczenia, medytacja, relacje z rodziną i przyjaciółmi z uwzględnieniem odpowiedniego dystansu i środków ostrożności mogą pomóc w zmniejszeniu napięcia” – podkreśla dr Grant Reed, jeden z głównych autorów badania.

Groźne katastrofy

Z kolei badacze z University of Arkansas po przyjrzeniu się ponad 20 tys. pacjentów z zespołem Takotsubo wykryli ponad dwukrotny wzrost zachorowań w stanie Vermont, który nawiedził niszczący huragan Irene. Wzrost liczby przypadków zanotowali też w Missouri nawiedzonym przez Tornado. „Nasze wyniki wskazują, że dwa kataklizmy, jeden w Vermont, drugi w Missouri mogły potencjalnie wywołać wzrost zachorowań na kardiomiopatię Takotsubo w tych regionach” – zwraca uwagę główny autor badania dr Sadip Pant. „Lekarze i inny personel oddziałów ratunkowych powinni mieć taką możliwość na uwadze, jako że znajdują się na pierwszej linii pomocy pacjentom w przypadku naturalnych katastrof” – podkreśla dr Pant.

Wiele zależy od mózgu

Zaburzenie jest jeszcze dosyć słabo poznane, ale badania odkrywają kolejne informacje. Naukowcy z Massachusetts General Hospital i Harvard Medical School odkryli na przykład, że na zachorowanie bardziej narażone są osoby o szczególnie silnie reagującym na stres ciele migdałowatym. To ośrodek w mózgu zaangażowany m.in. w przetwarzanie emocji. Nieco nietypowej aktywności mózgu osób predysponowanych do rozwoju zaburzenia towarzyszyły też zmiany w szpiku.

Wyniki te przynoszą kolejne dowody na szkodliwe działanie związanych ze stresem biologicznych procesów na układ krwionośny. Odkrycia takie jak to wskazują na potrzebę prowadzenia dalszych badań nad wpływem ograniczania stresu czy stosowaniem leków oddziałujących na pewne części mózgu i serce – mówi kierujący badaniem dr Ahmed Tawakol. – W międzyczasie, napotykając pacjentów w chronicznym stresie, lekarze powinni rozważyć możliwość, że ograniczenie stresu może przynieść korzyści układowi krwionośnemu – podkreśla ekspert.

Zbyt silna radość

Okazuje się, że nie tylko trudne sytuacje są groźne. Kiedy badacze ze Szpitala Uniwersyteckiego w Zurychu przeanalizowali dane na temat prawie 2 tys. pacjentów z zaburzeniem, u prawie 500 z nich zidentyfikowali wyraźny, łatwy do określenia czynnik emocjonalny. 96 proc. z tych osób doświadczyło ciężkiego przeżycia, jednak u 4 proc. chorobę poprzedziło radosne wydarzenie, na przykład wesele, narodziny wnuka, czy nawet urodziny albo wygrana ulubionej drużyny rugby. „Pokazaliśmy, że wyzwalacze TTS mogą być dużo bardziej zróżnicowane, niż wcześniej sądzono. Osoba z TTS nie jest już typowym pacjentem z >>syndromem złamanego serca<<, a chorobę mogą poprzedzać także pozytywne emocje” – twierdzi autorka badania Jelena Ghadri, która założyła pierwszy na świecie Międzynarodowy Rejestr Takotsubo (http://www.takotsubo-registry.com).

Lekarze powinni mieć mieć tego świadomość i brać pod uwagę, że pacjenci przywożeni na oddział ratunkowy z objawami ataku serca takimi jak ból w klatce piersiowej i trudnościami w oddychaniu, ale po radosnym wydarzeniu i pozytywnych emocjach, mogą cierpieć z powodu TTS, podobnie jak pacjenci z podobnymi objawami, ale po negatywnym zdarzeniu emocjonalnym. Nasze wyniki rozszerzają kliniczne spektrum TTS. Sugerują także, że radosne oraz smutne wydarzenia mogą oddziaływać na podobne ścieżki emocjonalne prowadzące ostatecznie do TTS – dodaje specjalistka.

Nadzieja na lek

Choć specyficznych leków na razie nie ma, naukowcy ciągle ich poszukują. Grupa z Monash University doniosła w ubiegłym roku o leku, który może pomagać w terapii przypadłości. Na razie w badaniach na myszach zespół wykazał silne działanie kwasu suberanilohydroksamowego. To oddziałujący na aktywność różnych genów związek, który stosuje się obecnie w terapii niektórych nowotworów.

Po raz pierwszy pokazaliśmy, że lek wykazuje ochronne i terapeutyczne działanie ważne dla zdrowia serca. Nie tylko spowalnia uszkodzenie serca, ale także cofa zniszczenia spowodowane stresem – informuje kierujący pracami prof. Sam El-Osta. – To przedkliniczne badanie wskazuje na nowy standard zapobiegania i leczenia z pomocą kardioprotekcyjnego leku oddziałującego na geny w sercu – dodaje ekspert. To dobra wiadomość. Tymczasem warto pamiętać, że ból w klatce piersiowej, szybkie nieregularne bicie serca, skrócony oddech, także po stresującym wydarzeniu, to sygnał do natychmiastowego skontaktowania się z lekarzem.

Źródło informacji: Serwis Zdrowie

Zdjęcie główne: Getty Images

Kontynuuj czytanie

Polecane